Juventus wciąż monitoruje sytuację Manuela Locatellego z Sassuolo Calcio – informuje La Gazzetta dello Sport.
Linia pomocy w ekipie Starej Damy przejdzie małą rewolucję po tym jak stery w tym klubie objął Andrea Pirlo. Z mistrzem Włoch już pożegnali się Miralem Pjanić i Blaise Matuidi, a bliski pożegnania jest Sami Khedira.
Do ekipy Bianconerich dołączył natomiast póki co Arthur z FC Barcelony, a kolejnym na liście jest właśnie Manuel Locatelli, który u Pirlo miałby odpowiadać za rozgrywanie piłki i bycie „reżyserem linii pomocy”.
Zdaniem włoskiej prasy Locatelii w porównaniu do Pjanicia gwarantuje m.in. większą łatwość w odzyskiwaniu piłki. Były piłkarz Milanu jest idealną alternatywą dla Sandro Tonalego (o którego w wyścigu prowadzi Inter Mediolan), a także jest tańszy bo Juventus musiałby zapłacić za niego od 25 do 30 milionów euro.
Patrząc na znakomite relacje pomiędzy Sassuolo, a Juventusem to transfer ten nie jest niemożliwy.
Warto dodać, że o Locatellego wciąż zabiega Fiorentina, która byłaby w stanie włączyć do transakcji Riccardo Sottila, który z kolei jest bardzo ceniony przez włodarzy Czarno-Zielonych.
Jak zakończy się saga z Locatellim w tle? czas pokaże. Sam piłkarz nie ukrywa, że wolałby zostać na MAPEI Stadium na kolejny rok, po to by grać nieprzerwanie i wywalczyć sobie w ten sposób miejsce w reprezentacji Włoch na przyszłoroczne mistrzostwa Europy.
Sternicy Sassuolo również nie ukrywają, że chcieliby zachować wszystkich ważnych piłkarzy, począwszy od Locatellego.